Robię habilitację

Wpis

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Zaległości

Trzy wpisy temu pisałem o kpinach z recenzji. Posypał się na mnie grad krytyki za to, że nie udostępniłem recenzji, którą krytykowałem. Recenzja ta została już umieszczona w sieci, więc wywiązuję się z obietnicy o podaję do niej linkę. Oto omawiana przeze mnie recenzja bez oceny. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
habilitant2012
Czas publikacji:
poniedziałek, 26 grudnia 2016 20:10

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/26 22:03:34:

    No ale - wbrew temu, co pisałeś w "Kpinie z Kpin", ocen ogólna tzw. "osiągnięcia" zwanego tu rozprawą przecież w recenzji jest. Tyle że jest "ukryta" nieszczęśliwie w sekcji 2.1 (ostatnie 3 akapity). Jest też ocena ogólna na końcu. Dla mnie zagadkowe jest zderzenie dość krytycznych uwag na temat dorobku publikacyjnego (swoją drogą 7 prac w WoS to mało? wydaje się całkiem przyzwoicie jak na polską inżynierię) z jednoznacznie pozytywnym podsumowaniem.
    Same uwagi "edytorskie" mnie nie rażą, o ile jest jasne, że nie wpływają na zasadniczą ocenę (a to jest wszak powiedziane): mogą pomóc autorowi w przygotowaniu np. drugiego wydania książki, a pośrednio pokazują, że recenzent nawet przeczytał książkę.

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/26 22:16:16:

    Z ciekawości zajrzałem do WoS, aby sprawdzić, co to za 7 publikacji i gdzie. Ku memu zdziwieniu w bazie (również po wybraniu wszystkich dostępnych indeksów, czyli poza Core Collection) znajduję tylko 3 publikacje habilitanta: dwie w czasopismie METALURGIJA (dwuautorskie) oraz 14-autorską w polskim pokonferencyjniaku. h-indeks nie 1 tylko 0, brak cytowań w WoS.
    [Są jeszcze dwa patenty w Derwent Innovation Index.]

  • habilitant2012 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 09:51:48:

    Rzeczywiście, w sekcji 2.1 jest jedno zdawkowe zdanie o wadze tematu. Moim zdaniem, ono jest zbyt zdawkowe, by kwalifikować je jako ocenę pracy. To jest zdane typu: coś trzeba napisać, no to piszę. Pozostaję przy zdaniu, że to jest recenzja, która nie zawiera ocen.

    Co do uwag edytorskich, nadal uważam, że są nie na miejscu. Nic z nich nie wynika.

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 13:10:14:

    @habilitant2012
    Nie tylko o wadze tematu: są też komentarze o samej pracy. Zgadzam się, są one nieproporcjonalnie zwięzłe, podczas gdy streszczenie zajmuje niepomiernie wiele miejsca, tak więc na pewno można recenzentowi zarzucić, że akcenty jego opinii nie są dobrze wyważone.
    Co do uwag edytorskich: być może moje oczekiwania ukształtowały doświadczenia: w przewodach i postępowaniach, które znam z mojej jednostki, powszechne jest uwzględnienie listy błędów edytorskich i językowych. Być może jest to kwestia uzusu charakterystycznego dla danej dyscypliny.

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 13:17:07:

    Aha, co do h-indeksu i liczby pozycji w WoS: obawiam się, że dwóch z trzech recenzentów bezrefleksyjnie powtórzyło za habilitantem błędne dane. Wymienione są 3 cytowania. Te 3 cytowania to są niestety cytowania pracy innej osoby o takim samym nazwisku i pierwszej literze imienia (inna dziedzina, inny kraj). To, że habilitant podał je jako swoje, jest poważnym nadużyciem. Miał obowiązek dokładnie przejrzeć te 4 prace i zauważyć, które są faktycznie jego; sam w autoreferacie podaje prawidłowo tylko 2 artykuły w czasopismach z WoS, więc nietrudno chyba było sprawdzić ich cytowania. Powielenie błędu źle świadczy o recenzentach: nie wyobrażam sobie nie sprawdzić tak prostej, podstawowej kwestii. I tak, jest to o wiele ważniejsze, niż uwagi edytorskie, które mogą być pewnego rodzaju "wartością dodaną", ale przede wszystkim ocena powinna spełniać wymogi przewidziane w ustawie i rozporządzeniu. A skoro już o uwagach edytorskich mowa, niestety dwóch z trzech panów profesorów nie nauczyło się jeszcze, że po "dr" będącym skrótem od przypadków zależnych nie kończących się na literę "r" stawia się kropkę, czyli: "dr. hab. Talara" (ew. "dra hab. Talara"), a nie "dr hab. Talara".

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 17:01:47:

    W autoreferacie na str. 4 stoi: "lista dokumentów w bazie WoS: 7". Tymczasem jest ich 3.

    Z innej perspektywy:
    Habilitant podaje, że uczestniczył w 20 projektach badawczych KBN/MNiSW/NCN/NCBIR, 4 projektach z badań własnych i 2 finansowanych z UE. Razem 22+4. W ciągu 12 lat od doktoratu był wykonawcą 11 grantów. Ktoś tu narzekał, że w Polsce finansowanie badań jest na zbyt niskim poziomie?

    Wskazana przez Gospodarza recenzja jest absolutnie kuriozalna. Jej kluczowe fragmenty każdy z nas mógłby napisać na podstawie autoreferatu, co ją całkowicie dyskwalifikuje.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 17:52:49:

    Recenzja jest rzeczywiscie kuriozalna. Przede wszystkim z powodu, ze jest pozytywna przy prawie zerowym dorobku. Nauki techniczne sa miedzynarodowe. Metalurgia ma kilka naprawde dobrych czasopism. Ale ani one o habilitancie, ani habilitant o nich nic nie wiedza. Inny swiat...

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 18:15:04:

    @trzy
    Zastanawia użycie słowa "dokumentów". Wraz z dwoma patentami jest pozycji w WoS pięć - jednak to wciąż nie siedem.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 18:48:29:

    kragon,
    Chciałem napisać to samo, ale ponieważ nie mam pojęcia o metalurgii, biorę poprawkę na specyfikę dyscypliny i na dorobek publikacyjny patrzę nieco przez palce. Jak jednak można było zostać kierownikiem grantu MNiSW, nie mając wówczas żadnej, nawet współautorskiej publikacji na WoS? Czyżby nikt lub prawie nikt spośród metalurgów takowych nie miał? Wtedy decydowałaby złota polska myśl, by każdej dyscyplinie dawać po równo. Ale nie, nie znam nikogo, zwłaszcza nikogo bez dorobku, kto w 12 lat realizowałby 11 grantów ogólnopolskich lub międzynarodowych, więc podział środków nie podlega zasadzie "po równo".

    A wracając do projekty.ncn.gov.pl/ , łatwo tam znaleźć przypadki rozliczania różnych grantów tymi samymi publikacjami. Jeśli łatwo, to skala zjawiska, zgodnie z oczekiwaniami, jest powszechna. W przypadku habilitanta 11 grantów w 12 lat oznacza, że ma szczęście znajdować się w Grupie Realizującej i Rozliczającej Granty. Niezależne rozliczenie jej z rezultatów tych projektów mogłoby być naprawdę ciekawe. 11 grantów, a w wyniku brak publikacji międzynarodowych i brak informacji o wdrożeniu patentów - na mnie robi to nawet większe wrażenie niż ta recenzja i ta habilitacja.

  • adam_beast napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 19:35:31:

    trzy.14
    Jak jednak można było zostać kierownikiem grantu MNiSW, nie mając wówczas żadnej, nawet współautorskiej publikacji na WoS?
    Można było, kolega został (doktor), sprawę znam dokładnie żadnego Janiakowania nie było.

  • misiekc1 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 20:40:30:

    W kwestii recenzji to zgadzam się ze stanowiskiem nobooks. Gdyby nie te uwagi edytorskie możnaby podejrzewać, że recenzent przeczytał wyłącznie autoreferat. Odnośnie oceny dorobku to jest to zdecydowanie nie moja działka. Może staryzgred2012 mógłby się kompetentnie wypowiedzieć jak ten dorobek ma się do ogólnych standardów w naukach technicznych. Natomiast jeśli chodzi o granty, to bym nie panikował. Sam byłem kilka razy wpisywany do różnych grantów czy innych wspólpracy międzynarodowych, z czego ani ja, ani te granty/współprace nie miały żadnej korzyści. Być może podobnie było w przypadku habilitanta, z tym że on uznał że "więcej znaczy lepiej" i wpisał sobie w autoreferacie większą liczbę.

    Natomiast zgadzam się, że róznica w deklarowanej i rzeczywistej liczbie publikacji jest dla wniosku dyskwalifikująca. Choć znowu może być tak, że publikacja została przyjęta (ma nawet DOI), ale wydana i zaindeksowana przez WoS zostanie za rok. W mojej działce to się nie zdarza, ale znam osoby, które mówią, że u nich to standard.

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 20:48:09:

    @misiekc1
    W kwestii rozbieżności liczby publikacji: obawiam się, że takie usprawiedliwienie nie da się tu zastosować, bo:
    - po (1) podałby w autoreferacie te nowe pozycje;
    - po (2) skąd ten h=1 i 3 cytowania? też przewidział? nie, to są cytowania imiennika z Hiszpanii, które sobie policzył

  • misiekc1 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 20:49:16:

    @trzy.14

    łatwo tam znaleźć przypadki rozliczania różnych grantów tymi samymi publikacjami

    Na pierwszy rzut oka tak nie powinno być. Natomiast jestem sobie w stanie wyobrazić wiele sytuacji, w których tak być musi.
    - kilku współautorów, każdy finansowany z innego grantu,
    - teoria / modelowanie finansowane w jednym grancie, eksperyment (odczynniki) w drugim, a apratura w trzecim.
    - jeden autor pisze prace w ramach grantu (np. NCN), ale modelowanie komputerowe robi na PLGridzie (jak dobrze pamiętam to kiedyś miałeś obiekcje do wpisania do kosztów grantu NCN zakupów kilku serwerów, bo przecież można liczyć na PLGridzie),
    - ... i pewnie wiele innych sytuacji, z którymi się jeszcze osobiście nie zetknąłem.

    Sorry za podwójny wpis.

  • hana_23 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 21:42:26:

    Te projekty tez jakieś takie szemrane (w części zlecenia lub projekty w ramach działalności statutowej/badań własnych)

    str 21-22 autoreferatu
    IV.3. 4. Projekty badawcze
    [1] Projekt badawczy Nanotechnologia jako przyrostowa metoda budowy obiektów budowa nanaostruktur w zastosowaniu na wzorce metrologiczne, 29-019/04-DS.,
    wykonawca.
    [2] Projekt badawczy Kształtowana obwiedniowo struktura geometryczna powierzchni uzębień, TB-22-185/04/DS., wykonawca.
    [3] KBN 22-1093T02/07/33, Technologia obróbki wykończeniowej uzębień o
    utwardzonych powierzchniach nośnych na frezarkach CNC z zastosowaniem narzędzi z ostrzami ceramicznymi , 2007-2010, kierownik projektu.
    [4] Projekt międzynarodowy, IRMA Inter Countries Research for Manufacturing
    Advancement, Umowa: N.2007 1990/001-001/TRA STUCOR, 2007-2010, główny
    wykonawca.
    [5] INNOTECH-K1/IN1/67/158359/NCBR/12, Linia do wybiórczego uszlachetniania
    zadrukowanej powierzchni na arkuszach papieru, 2011-2013, główny wykonawca.
    [6] Projekt międzynarodowy EUROATOM: Manufacturing and development of 'onefinger' divertor module based on pulse plasma sintering method, umowa FU07-CT- 2007-00061, 2011, wykonawca.
    [7] Projekt Celowy, Nr 6 ZR8 2009 C/07243: Typoszereg multiplikujących przekładni
    hydrostatycznych o zmiennym przełożeniu z wolnoobrotowymi pompami
    wyporowymi do małych elektrowni wodnych , wykonawca.
    [8] Projekt rozwojowy z NCBiR - Kompozyty ze spieków węglika wolframu umocnionego cząstkami regularnego azotku boru (cBN/WC-Co) na narzędzia dla obróbki skrawaniem materiałów trudnoobrabialnych - N R15 0008 06/2009, 2009-2012, wykonawca.
    [9] Wykonanie i opracowanie badań skrawności narzędzi kompozytowych WCCo/cBN , Politechnika Warszawska, Wydział Inżynierii materiałowej, 2012, kierownik.
    [10] Testy skrawalności wolframu i stopu WL10 , Politechnika Warszawska, Wydział
    Inżynierii Materiałowej, 2012, kierownik.
    [11] PBS 177594, Zastosowanie najnowszej generacji kompozytów DDCC i BNDCC na
    narzędzia skrawające, umowa konsorcjum PBS1/A5/7/2012, 2012-2016, kierownik
    projektu PP.

  • hana_23 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 21:52:54:

    z kolei na str. 18 autoreferatu jest nieco dłuższa lista projektów badawczych


    IV.2. 4. Projekty badawcze
    [1] Doświadczalna analiza operacji i zabiegów kształtowania wyrobów oraz ich montażu w zakresie projektowania procesów technologicznych i wytwarzania części maszyn z uwzględnieniem technologiczności konstrukcji , PB-22-882/1/BW, 1997.
    [2] Badanie procesów technologicznych wytwarzania części maszyn i narzędzi
    skrawających oraz technologiczności konstrukcji części i zespołów maszyn w
    zakresie montażu , PB-22-012/97-BW, 1997.
    [3] Badania wybranych wskaźników skrawności płytek z ceramiki krzemowej , wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 1997; wykonawca.
    [4] Badania wybranych wskaźników skrawności płytek z ceramiki krzemowej etap II , wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 1998;
    wykonawca.
    [5] Badania wybranych właściwości eksploatacyjnych płytek z Si3N4, wykonano dla:
    Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 1999; wykonawca.
    [6] Badania zużycia i temperatury w strefie skrawania płytek z ceramiki krzemowej
    otrzymywanych w różnych warunkach technologicznych , wykonano dla: Politechnika
    Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 1999; wykonawca.
    [7] Badania zużycia płytek z Si3N4 z naniesionymi twardymi warstwami , wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 2000; wykonawca.
    [8] Badania możliwości obróbki wycinków ewolwenty powierzchni kół zębatych na
    frezarce CNC, PB 22-086/00 BW, 2000.
    [9] Badania wybranych właściwości eksploatacyjnych płytek z Si3N4 z warstwami TiC,
    Al2O3, Y2O3, Ga2O3, wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii
    Materiałowej, 2001; wykonawca.
    [10] Nanotechnologia jako przyrostowa metoda budowania obiektów mechanicznych , wydziałowy temat badawczy TB-29-015/2001; wykonawca.
    [11] Badanie i symulacja procesu nacinania uzębień metodą frezowania obwiedniowego, PB 22-114/01/BW, 2001.
    [12] Badania wybranych właściwości eksploatacyjnych płytek z Si3N4 z warstwą diamentu przy obróbce stopów aluminium, wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii Materiałowej, 2002; wykonawca.
    [13] Nanotechnologia jako przyrostowa metoda budowy obiektów , wydziałowy temat badawczy TB-29-017/DS/2002; wykonawca.
    [14] Badania skrawnościowe płytek ceramicznych przy obróbce stali 45 i 38HMJ
    ulepszonej cieplnie, wykonano dla: Politechnika Warszawska, Instytut Inżynierii
    Materiałowej, 2003;wykonawca.
    [15] Nanotechnologia jako przyrostowa metoda budowy obiektów, wydziałowy temat badawczy TB-2-29-019/DS/2003; wykonawca

  • hana_23 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 21:59:16:

    Autoreferat jest na stronie www.dmef.put.poznan.pl/sites/default/files/hab/Rafa%C5%82_Talar_zal_161205170948_0.pdf

    Te projekty badawcze (a jednak nie granty) ze strony 18 były realizowane przed uzyskaniem stopnia doktora a te drugie ze stron 21-22 po.

  • czlowiek.z.makulatury napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 22:08:28:

    "Linia do wybiórczego uszlachetniania zadrukowanej powierzchni na arkuszach papieru" nareszcie technologia staje na wysokości wyzwań stojących przed Nauką Polską.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 22:16:40:

    misiekc1,
    Jeżeli granty mają zastąpić znaczną część BSt, to muszą być do bólu uczciwie procedowane, od rozstrzygnięcia konkursu po rozliczenie.

    Pamiętasz, co niedawno pisałem o "profesorze Robercie"? Ile takich przypadków jest w Polsce nienagłośnionych czy wręcz nierozpoznanych?

    Kilka lat temu różnych ofert konkursów, zwłaszcza dla młodych, było tyle, że trudno było się nimi, ech, nie zdeprawować. Tyle że jedni brali kasę z 3-4 projektów na raz, a inni, wcale nie gorsi, za to mniej sprawni w pracy łokciami, klepali biedę. Macherów od awansów naukowych, namaszczania i kierowania wypierają spece od drenażu kasy. I to mnie wkurza.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 23:04:32:

    Habilitancie,
    Wdepnąłeś w niezłe *****!
    Czy wiesz, KIM jest autor tej recenzji, o której masz odwagę pisać, że nie zawiera oceny?
    To teraz popiół na głowę, worek pokutny na grzbiet, a jeszcze o samobiczowaniu i wyrażeniu samokrytyki nie zapomnij.
    Ta recenzja w swej wybitności lokuje się przecież tuż obok słynnej recenzji prof. Woźnickiego.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/27 23:20:54:

    W jednej ze swoich licznych recenzji pan rektor przelicza nie tylko SIF na osobe ale rowniez h-index. Metodologii zwlaszcza w tym drugim przypadku nie podaje.
    Za to zapowiedzial ze wszystkim pozwoli pracowac na drugim etacie... swoj chlop

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 00:32:34:

    faktycznie, nawet tę obietnicę wytłuścił: tadeuszmarkowski.pl/wp-content/uploads/2016/03/01.-PROGRAM-WYBORCZY.pdf (str. 7) Wcześniej wyciągnął ojcowską dłoń w stronę emerytów oraz adiunktów i asystentów zagrożonych rotacją.

  • igbt napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 15:28:12:

    Na wielu Politechnika Gdańska zestawienie WoS robi nie sam zainteresowany, ale Dział Informacji Naukowej z Biblioteki. Siedzą tam sprytni ludzie, którzy na przykład zaliczają też ile razy pracę habilitsntem były cytowane w artykułach z bazy. I to są "dokumenty występujące w WoS"

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 17:19:44:

    @igbt
    W tym wypadku cytowań autora jest 0, a więc nie wpływa to na wynik dodawania. Niemniej jak dodać 3 cytowania imiennika oraz jego jedną pracę, wówczas faktycznie wychodzi 7.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 19:19:48:

    Ukazało się rozporządzenie "kategoryzacyjne":

    ekulczycki.pl/warsztat_badacza/aktualnie-obowiazujace-rozporzadzenie-parametryzacyjne-wytyczne-dla-oceny-w-2017-r/

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 19:40:07:

    Czasopism, tzw naukowych jest stanowczo za duzo. 10% a nawet 5% z nich by wysrarczylo na publikacje osiagniec naukowych. Publikowanie w pozostalych powinno byc karalne jak zasmiecanie przestrzeni publicznej (informacyjnej)

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 19:58:55:

    to gdzie byśmy ogłaszali wyniki naszych badań? na tablicy korkowej w hallu wydziału? Czy na instagramie? Ja się tylko pozornie wygłupiam. Bo z jednej strony ma Pan dużo racji. Z drugiej strony to by oznaczało, że pewno 2% uczonków tego świata coś opublikuje. A tzw. robienia nałki oczekuje się od wszystkich. Choćby po to, żeby lepiej uczyli. Ale też po to, żeby weryfikowali. Odtwarzanie cudzych osiągnięć przy choćby lekko zmienionych warunkach eksperymentu (w b. szerokim rozumieniu, również rozumowania literaturoznawcy) też ma swój sens.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 20:01:54:

    Mysle ze tablica korkowa ma wiekszy zasieg niz monografie wybitne, wybitniejsze i najwybitniejsze. Sa tez maile... o wszystkich waznych wynikach dowiaduje sie z maili... czasem nie tyle od autora, co od zachwyconego "srodowiska"

  • p-tau napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 21:38:31:

    3.14
    To nie do końca tak. Wspomniane rozporządzenie dotyczy tych uczelni, gdzie nie ma wydziałów (jednostek podstawowych).
    Był projekt rozporządzenia dla uczelni z wydziałami, ale ma : wycofany. legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12286200/katalog/12356614#12356614
    Oznacza to, że rozporządzenie z zeszłego roku jest aktualne: www.bip.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2015_12/a37ce3cfedb79b7b2f1a94be5ca18b8b.pdf

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 22:00:28:

    p-tau,
    Faktycznie, dzięki! Ale myśl przewodnia pozostanie, w tym np. 3N.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 22:02:10:

    Tzn. ja się jednak spodziewam nowego rozporządzenia.

  • dockan napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 22:48:26:

    A niby dlaczego to rozporządzenie nie dotyczy uczelni z wydziałami?!

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:05:01:

    dockan,
    Rozporządzenie Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 12 grudnia 2016 r. w sprawie przyznawania kategorii naukowej jednostkom naukowym i uczelniom, w których zgodnie z ich statutami nie wyodrębniono podstawowych jednostek organizacyjnych.

    Bez wyodrębnienia wydziałów jako podstawowych jednostek organizacyjnych, kategoryzacji podlegałyby całe uczelnie.

    Prawdopodobnie odnośnie kategoryzacji wydziałów pojawi się jakieś rozwiązanie umożliwiające ocenę jednostek niejednorodnych, np. wydziałów historyczno-pedagogicznych.

  • dockan napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:08:22:

    Wg. mnie to rozporządzenie dotyczy zarówno wydziałów (tj. jednostek naukowych) jak i uczelni w której ich nie ma ...

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:29:39:

    pl.wikipedia.org/wiki/Podstawowa_jednostka_organizacyjna_uczelni

    pbn-pomoc.opi.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=219&Itemid=228&lang=pl

  • dockan napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:37:25:

    Paragraf 2 rozporządzenia:

    "Ilekroć w rozporządzeniu jest mowa o (...) jednostce należy przez to rozumieć jednostkę naukową, o której mowa w art. 2 pkt 9 lit. ad i f ustawy, i uczelnię,
    w której zgodnie z jej statutem nie wyodrębniono podstawowych jednostek organizacyjnych ..."

    Art. 2 pkt 9 lit. ad i f ustawy:

    "jednostki naukowe prowadzące w sposób ciągły badania naukowe lub prace
    rozwojowe:
    a) podstawowe jednostki organizacyjne uczelni w rozumieniu statutów
    tych uczelni,
    b) jednostki naukowe Polskiej Akademii Nauk w rozumieniu ustawy z
    dnia 30 kwietnia 2010 r. o Polskiej Akademii Nauk (Dz. U. Nr 96, poz.
    619),
    c) instytuty badawcze,
    d) międzynarodowe instytuty naukowe utworzone na podstawie odrębnych
    przepisów, działające na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
    (...)
    f) inne jednostki organizacyjne, niewymienione w lit. ae, posiadające
    osobowość prawną i siedzibę na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
    w tym przedsiębiorców posiadających status centrum badawczo-rozwojowego,
    nadawany na podstawie ustawy z dnia 30 maja 2008 r.
    o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej (Dz. U.
    Nr 116, poz. 730 oraz z 2010 r. Nr 75, poz. 473);"

  • js.c napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:38:40:

    Dockan ma rację:
    "jednostkom naukowym" (np. wydziałom) oraz całym uczelniom, jeśli nie wyodrębniono w nich mniejszych jednostek naukowych.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/28 23:56:48:

    OK, to ma sens.

  • js.c napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 00:15:05:

    Ale żadnych specjalnych nowości tam nie ma. Wygląda to wszystko tak kiepsko, jak 4 lata temu, a nawet gorzej, bo są "drobne" zmiany in minus. Szkoda. No, może zwolennicy stabilności się ucieszą...

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 01:06:01:

    Co to jest
    "Publikacja naukowa w recenzowanych materiałach z konferencji
    międzynarodowej, uwzględnionych w uznanej bazie publikacji naukowych
    o zasięgu międzynarodowym"?

    Czy powyższe obejmuje też publikacje w tomach specjalnych czasopismach publikujących regularne artykuły, czy tylko wydawnictwa oznaczone jako "Proceedings XYZ"?

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 01:09:54:

    Doczytałem i wyszło mi, że na potrzeby kategoryzacji proceedingsy w czasopiśmie z listy A są nieodróżnialne od regularnych artykułów opublikowanych tamże. Z wyjątkiem chyba tylko informatyków oznacza to zbytnie dowartościowanie publikacji pokonferencyjnych.

  • p-tau napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 09:14:13:

    3.14.
    Istotnie -- teraz widzę, że w rozporządzeniu czekającym na wejście 1.1.2017 jest zapis dot. podstawowych jedn. nauk, to w tym nowym dopisano "uczelnie, w których
    zgodnie z ich statutami nie wyodrębniono podstawowych jednostek organizacyjnych"

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 09:43:59:

    natemat.pl/196945,uniwersytet-musi-zwolnic-genialnego-fizyka-nie-napisal-referatu-gdyz-ratowal-swiat-i-stworzyl-nagrodzona-apke
    W lutym zabraknie mi kilku punktów do uznania habilitacji i w efekcie stracę pracę na Uniwersytecie Warszawskim zwierza się w rozmowie naTemat utytułowany 39-letni fizyk z Warszawy.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 10:17:44:

    Naprawde fizycy na UW licza punkty do habilitacji???
    Opadla mi szczeka....

    BTW, 39 lat to czas raczej na tytul profesorski niz na habilitacje w fizyce....

  • js.c napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 11:08:12:

    @trzy.14
    chodzi też chyba o wydawnictwa typu "AIP Proceedings" (książki pokonferencyjne) indeksowane w WoS (a nawet w "core collection")

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 12:14:01:

    pan.toranaga,
    Ech, uhm..., bibliografia.icm.edu.pl/g2/main.pl?mod=s&a=1&s=23272&imie=Ernest&nazwisko=Grodner

    W powyższym wykazie widzę dziwną korelacją: kariera tego młodego wówczas człowieka rozwijała się fantastycznie do roku 2006. O rok ów! O dniu grudniowy! Wtedy to doktorat obroniony, młodzieniec odstawiony!

    Na fizyce UW nie zrobi się habilitacji z publikacji konferencyjnych, a do innych potrzebowałby oświadczeń bardzo wielu osób, które być może również potrzebują publikacji do swoich awansów; ewidentnie listy autorów są niealfabetyczne, a ten pan jest na nich umieszczany na dalekich miejscach.

    Można więc zadać uzasadnione pytanie: jak to jest, że póki młody człowiek nie obroni doktoratu, publikuje na pierwszym miejscu, a później to już tylko ogony robi albo odtwórcze prace konferencyjne? Mobbing jakiś, czy co?

    Mam wrażenie, że to jakaś bardziej powszechna choroba i chyba nie tylko nadwiślańska.

    Łyżka dziegciu: nie wiadomo, ile projektów zgłoszono do konkursu z Polski (bo nagroda jest krajowa).

    Strona projektu jest tak dopieszczona, że nie dziwi mnie, że jego autor nie ma czasu na pracę przy habilitacji. Jeżeli to on jest autorem tej strony, tak jak jest autorem apki, to on się na warszawskiej fizyce marnuje co najmniej finansowo. W tle widać też dobrze przemyślany model biznesowy. Idź chłopie w ten biznes, widać, że to twoje powołanie!

    Panie Toranaga, ile Pan już nagrodzonych apek napisał? Bez nich redaktor natemat.pl ni jak nie będzie mógł Pana tytułować "genialnym naukowcem" :-(

    I dlaczego te pretensje są do Wydziału Fizyki, skoro geniusz objawił się w informatyce (choć nie potrafię rozstrzygnąć, czy zgodnie z rozporządzeniem klasyfikującym naukę apka to osiągnięcie informatyczne w obszarze nauk ścisłych, czy technicznych) tudzież zarządzaniu i marketingu?

    Świetnie, że są ludzie, którzy takie aplikacje robią. Tylko co to ma wspólnego z organizacją nauki w Polsce?

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 12:49:50:

    @Trzy
    nie tylko nie zrobiłem apki, ale nawet nie umiem obsługiwać smartfonu. Od razu dodam, że nie mam kota i mam konto w banku :).
    Nie mam nic do dr. Grodnera. Mnie - jak Kragona - szokuje habilitacja za punkty. Czyżby nie dało się w fizyce znaleźć trzech osób które po prostu przeczytają dorobek, ocenią i przekonają do swojej opinii pozostałych 4 członków komisji? Oczywiście pod warunkiem, że to prawda, bo pismacy rozumieją 5 przez 10 i problemem nie jest brak 4 punktów tylko po prostu za słaby dorobek.
    NB gdyby to chodziło o 4 punkty, to faktycznie warto na moment stracić honor i opubliować coś w monografii zbiorowej "Fizyka świata - świat fizyki" za 4 kdr, a jak będzie wybitna to nawet 10 kdr :).

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 12:51:46:

    @Trzy
    nie do końca rozumiem uwagi nt wyhamowania po doktoracie. Czy sugeruje Pan, że bohater był komuś potrzebny do belwederu i zmiatano pył z drogi doktoranta? Czy, że ludzie po zrobieniu stopnia trochę parcieją na jakiś czas (wiem to po sobie)?

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 13:40:27:

    @trzy
    Bibliografia ICM została chyba parę lat temu zarzucona na rzecz PBN.
    @Toranaga
    Nie czytałem artykułu źródłowego po niepochlebnych recenzjach w tym wątku, ale chodzi chyba o wewnętrzne minimalne kryteria wejściowe, które istnieją na wielu, czasem bardziej ceniących się, wydziałach.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 14:08:16:

    pan.toranaga,
    Widziałem już kilka doktoratów, które na obronie oceniono w superlatywach, recenzent jednego chciał nawet wyróżniać, ale na posiedzeniu rady (tym tajnym gdzie się głosuje) został NATYCHMIAST zgaszony i to przez promotora, a jak inny młody doktor złożył papiery w konkursie na adiunkta, to nagle ci sami publiczni piewcy jego talentu z oburzeniem pomstowali do nieba po kątach, jak taka słabizna mogła mieć taką czelność?

    Podejrzewam, ze większość doktoratów jest (wbrew ustawie) niesamodzielna i popychana kolanem przez promotora. Czy to był ten przypadek? A skąd ja mam to wiedzieć? Osób popychanych nie powinno się zatrudniać na własnym wydziale ani ogólnie w Akademii, spokojnie dadzą radę w przemyśle, ale co zrobić, gdy jest wakat lub pilna potrzeba dydaktyczna?

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 14:49:05:

    Faktycznie, on ma dużo więcej publikacji niz wykazuje to ICM; nie jestem jednak w stanie ocenić, na ile to się nadaje na habilitację, bo większość ma bardzo wielu współautorów. O punktach jako kryterium wstępnym przyjęcia wniosku habilitacyjnego w fizyce nie słyszałem. Słyszałem za to o kłopotach z uzyskaniem oświadczeń współautorów i bynajmniej nie z powodu jakiegoś mobbingu, tylko różnic w ocenie wkładu poszczególnych osób.

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 15:33:50:

    >różnic w ocenie wkładu poszczególnych osób.
    robienie badań powinno się zaczynać od wizyty u notariusza, gdzie się z góry ustala podział łupów :)

  • nobooks napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/29 15:38:56:

    W ostatnio dyskutowanym postępowaniu (tym "bez oceny") w osłupienie wprawił mnie autoreferat w części, gdzie habilitant opisał swój wkład w artykuł jako "analiza danych" i wycenił ten wkład na blisko 100% całości.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Czytam

Warsztat badacza

Dariusz Galasiński - Blog

Graham Scambler - Blog

LSE - Blogs

Piotr Stec

language: a feminist guide