Robię habilitację

Wpis

niedziela, 04 czerwca 2017

Klątwa habilitacji

Pod poprzednim wpisem zwrócono uwagę na ciągnące się postępowanie habilitacyjne dr. Radosława Rudka. Warto przypomnieć, że jest to habilitacja, w której uwalenie zaangażowały się same diamenty polskiej nauki. I oto mamy dokument niezwykły. Jest to bowiem nie tylko skład komisji habilitacyjnej, ale również historia zmian w tejże komisji.

 

A więc w dokumencie czytamy o 3 rezygnacjach w siedmioosobowej komisji habilitacyjnej! Trzy!! Ale wdajmy się w szczegóły. Zrezygnowali wszyscy recenzenci. Wszyscy!! A to wydaje się przynajmniej dziwne, jeśli nie zaskakujące, a tak naprawdę, absolutnie niesamowite. Oczywiście, biorąc pod uwagę zaangażowanie nauki diamentowej w postępowanie habilitanta, rezygnacje recenzentów nie za bardzo dziwią. Ale jednak budzą przecież niesmak, prawda? Czy naprawdę ręce diamentów nauki polskiej są aż tak długie? Bo choć nie wiemy, jaki powód rezygnacji podali wszyscy recenzenci, trudno mi jednak uznać, że oni wszyscy zrezygnowali ot tak, bez względu na postępowanie, w jakim biorą udział.

 

Jeśli ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że habilitacja jest, a przynajmniej może być, instrumentem bezpośredniego, chimerycznego i cynicznego wpływu na życie ludzi, oto mamy przykład takiejże właśnie sytuacji. Ta habilitacja jest jak klątwa, która może zaważyć na życiu wszystkich tych, którzy są w nią zaangażowani. Ostatnia taka sytuacja w nauce miała miejsce chyba w przypadku Henry'ego Cartera i jego zespołu.

 

Mam nadzieję, że członkowie obecnej komisji habilitacyjnej, a szczególnie recenzenci staną na wysokości zadania i dokonają rzetelnej oceny dorobku habilitanta. I że ich decyzja będzie niezależna. Jakoś jednak nie jestem za bardzo optymistyczny.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
habilitant2012
Czas publikacji:
niedziela, 04 czerwca 2017 20:12

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:24:04:

    Za to Ryszard Tadeusiewicz zbiera kolejne laury.
    Choc jakby mniej ostatnio recenzuje i przewodniczy

  • staryzgred2012 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:32:42:

    @kragon

    Ostatnio to chyba się udzielał tylko w RMF Classic prowadząc jakąś humorystyczną pogadankę pseudonaukową pt. "Technika dla laika". Oczywiście występował jako guru wszechwiedzący.

    @habilitant
    > Czy naprawdę ręce diamentów nauki polskiej są aż tak długie?

    Są. Za nieco ponad tydzień, na konferencji w Zakopanem będzie specjalna sesja poświęcona li tylko fetowaniu Diamentowego Geniusza Polskie Automatyki. Warto zwrócić uwagę na listę obecności, bo to będą WSZYSTKIE ręce tego człowieka.

  • staryzgred2012 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:35:04:

    @habilitant
    > Ostatnia taka sytuacja w nauce miała miejsce chyba w przypadku
    > Henry'ego Cartera i jego zespołu.


    Czy mógłbym prosić o oświecenie? Bo nie kojarzę sprawy.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:35:20:

    Link nie działa.
    Chyba chodziło o ten link:
    strona.wcy.wat.edu.pl/images/stories/rada%20wcy/habilitacyjne/rrudek/skad_komisji_habilitacyjnej_dr_in._r._rudka.doc
    ?

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:44:25:

    Warto zapamietac te nazwiska:
    Toczyłowski,
    Cellary,
    Stepaniuk.

    Wyglada na to ze ostal sie tylko recenzent RW z WATu
    A dwaj pozostali to informatycy uniwersyteccy niezalezni od dlugich rak Ryszarda Tadeusiewicza i ducha Adama Janiaka straszacego po nocach

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:50:41:

    Warto tez zwrócić uwagę na to, że aktualne postępowanie dotyczy stanu osiągnięć sprzed 5, PIĘCIU (!!!) lat.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:55:27:

    Tak czy owak ostatnia zmiana byla rok temu.
    I czemu nic sie nie stalo przez ten rok?

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:55:30:

    Sądząc po tytule dokumentu i nazwie pliku, ten dokument przedstawia aktualny skład komisji habilitacyjnej. Od roku nie mogą napisać recenzji? Czy się zebrać?

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 21:57:15:

    W tym roku diament skończył 70 lat. Może wszyscy czekają, aż odejdzie na emeryturę?

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 22:07:02:

    Zwlaszcza ze jego proba dalszego "ksztalcenia kadr naukowych" pozadanym czlonkostwem CK zakonczyla sie brakiem powodzenia. Jak srodowisko moglo zrobic cos takiego takiemu oddanemu prawdzie poszukiwaczowi...

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 22:12:39:

    151 + 34 profesorów, w tym Stepaniuk:
    www.uci.agh.edu.pl/uczelnia/tad/doc/Recenzje%20wniosk%C3%B3w%20profesorskich%20i%20inne%20podobne.pdf

    Jest tam też nasz znajomy dobry Wiliński. On na pewno będzie w Zakopanym, nieprawdaż?

    162 habilitacje jawne i ok. 35 superrecenzji + 16 komisji w nowym trybie:
    www.uci.agh.edu.pl/uczelnia/tad/doc/Recenzje%20habilitacji%20i%20udzia%C5%82%20w%20Komisjach%20habilitacyjnych.pdf

    318 doktoratów:
    www.uci.agh.edu.pl/uczelnia/tad/doc/Recenzje%20doktorat%C3%B3w.pdf

    Tak panie Ryśku, Pan się nie boi
    Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
    Panie Ryśku, Pan się nie boi
    Cały naród murem za Panem stoi

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 22:18:40:

    a jednak sie potknal o nic nie znaczacego informatyka z UJu...

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 22:44:11:

    Polecam Harmonogram:
    strona.wcy.wat.edu.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=718&Itemid=224

  • taistadocentka napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 23:01:10:

    błąd Rudka polega na tym, że się odwołał zamiast składać papiery na Słowacji - w każdym uniwersytecie dostałby habilitację z pocałowaniem
    błąd Rudka prawdopodobnie nie mógł być naprawiony w sposób w jaki zadziałała M.Rutkowska z Politechniki Wrocławskiej - po oblaniu habilitacji - nie odwoływala się - złożyła kwity jeszcze raz do tej samej rady i jest dr hab.
    odwoływanie się jest dla samobójców

  • staryzgred2012 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 23:13:51:

    @taistadocentka
    > błąd Rudka polega na tym, że się odwołał zamiast składać papiery na Słowacji
    > - w każdym uniwersytecie dostałby habilitację z pocałowaniem


    Też mam takie wrażenie. Niemniej prawdopodobnie chodzi tu także o kwestie ambicjonalne, niestety jak widać kosztowne.

    > M.Rutkowska z Politechniki Wrocławskiej - po oblaniu habilitacji - nie
    > odwoływala się - złożyła kwity jeszcze raz do tej samej rady i jest dr hab.


    Rutkowska nie miała wobec siebie kryminalnej dintojry w wydaniu prominentnych członków PAN i CK. Jeden gryzie już trawnik od spodu, ale wykonawca jego zleceń właśnie będzie miał fetowanie w Zakopanem.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/04 23:31:55:

    www.icaisc.eu/SpecialSessions

  • sprawdzaczbadaczy napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:29:43:

    The conference fee is 980 Euro

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:30:46:

    Wspaniale towarzystwo wzajemnej adoracji:
    www.icaisc.eu/ProgramCommittee

    Szefowie komitetu programowego sa jubilatami ze specjalnymi sesjami i maja wyklady zaproszone.
    Niejubilaci z komitetu programowego tez maja wyklady zaproszone

  • taistadocentka napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:35:46:

    jestem po zmianie zdania
    dr Rudek prawdopodobnie nie miał szans na habilitację na Słowacji
    Sincak i Mesiar obstawili dwa najważniejsze ośrodki - Bratysławę + Koszyce

  • nobbynooby napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:40:43:

    @Kragon,

    Dzieki;
    184 osoby samego Program Committee.
    +7 Charimen.

    Oni JESZCZE kogos oczekuja...?

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:44:04:

    Taista,
    Sa takie gremia w nauce, w ktorych habilitacja ze slowacji jest w praktyce nieuznawana. Tzn taki habilitus spotyka sie z ostracyzmem.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:47:31:

    Nobby,
    a to za malo doborowe towarzystwo?
    Beda sie swietnie bawic...
    Choc jednego zabraknie...

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 00:51:04:

    W rankingu konferencji informatycznych ma najnizsza kategorie: C
    Widac komitet programowy jest za maly i trzeba go nadal wzmacniac

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 08:23:33:

    Pytam z ciekawości, bo widzę na tej konferencji zwyczaje, jakich nie znam: jaki jest sens organizowania "Sesji specjalnych", które trwają 75 minut i w których w jednym pomieszczeniu prezentuje się np. 24 tematów? To sa 3-minutowe wystąpienia bez dyskusji? Znaczy się 2-minutowe wystąpienia plus minuta na zmianę prelegenta? Jaki jest tego cel? Oral contribution? A poprzez tego orala, dopuszczenie do publikacji w proceedingsach? W zeszłym roku wypełnili w ten sposób dwa tomy LNCS, ok. 140 "kontrybucji". Przy takiej polityce gładko rozwiązują problem N0 podczas kategoryzacji.

    U nas organizuje się raczej sesje plakatowe (z zasady nie dające przepustki do proceedingsów), a wystąpienia ustne nieplenarne to zwykle 15 minut. Na duzych konferencjach organizuje się równoległe sesje tematyczne, z żadnymi "gong sessions" się nie spotkałem.

    Może taka horrendalna opłata konferencyjna przynajmniej częściowo związana jest z umową ze Springerem, że od razu biorą np. 500 sztuk nakładu (razy dwa tomy!) w LNAI, po kilka książeczek dla uczestnika?

    Czy na takie konferencje jeżdżą doktoranci?

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 11:26:03:

    @Trzy
    raz spotkałem się z tym, że każdy plakacista miał minutę na to, żeby zainteresować swoim plakatem. To nie było nawet zreferowanie, tylko taka zapowiedź z lekkim błaznowaniem niekiedy, żeby człeka zapamiętali.

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 15:32:23:

    Nieco więcej szczegółów o krakowskiej sprawie: Zarzuty dla wiceprezesa KGHM Polska Miedź S.A. i profesorów Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie.

  • pigwa_polska napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 18:13:01:

    @halu
    kto za 1,5 miliona zł nie spojrzałby przychylniej na doktoranta niech pierwszy rzuci indeksem

    nie rozumiem o co chodzi - czy wpisy w indeks studiów doktoranckich mają aż takie znaczenie? u nas jak doktorant ma popracie promotora bo kończy pracę doktorską - to wszyscy są happy

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 20:21:12:

    @ pigwa_polska:

    > kto za 1,5 miliona zł nie spojrzałby przychylniej na doktoranta niech pierwszy
    > rzuci indeksem

    Może mnie Pani (Pan) nazwać niepoprawnym idealistą, nie obrażę się, ale uważam, że uczciwy akademik nie powinien oceniać wyników pracy doktoranta przez pryzmat idących za tym doktorantem korzyści. Myślę, że uznawanie takich zachowań za niegroźne jest jedną z głównych przyczyn panujących w systemie patologii. Patologia zawsze zaczyna się od błahych nieprawidłowości. Tak błahych, że przymyka się na nie oko. Wpierw są nieliczne, ale szybko mnożą się, bo mało kto im przeciwdziała. Następnie rośnie ich ciężar gatunkowy, a później to jest już równia pochyła.

    > czy wpisy w indeks studiów doktoranckich mają aż takie znaczenie?

    Zdecydowanie tak. To właśnie na podstawie wpisów do indeksu doktorant (student zresztą też) uzyskuje promocję na następny rok studiów, z czym niejednokrotnie łączy się stypendium. Moim zdaniem nie można pobłażać takiemu występkowi, jaki przypisuje się jednemu z podejrzanych.

    A pomijając już kwestie prawne, sądzę, że takie postępowanie jest po prostu nieuczciwe wobec tych doktorantów, którzy chodzili na zajęcia z danego przedmiotu i włożyli większy lub mniejszy wysiłek w opanowanie zadanego materiału. Poza tym takie zachowanie pokazuje tym rzetelnym ludziom, że byli frajerami, skoro przedmiot można było zaliczyć bez uczęszczania i uczenia się. Przyzwolenie na takie postępowanie przekazuje młodym naukowcom niewłaściwe wzorce. Korumpuje ich. Niewiele się zmieni w naszym środowisku, jeżeli takie, zdawałoby się, mało szkodliwe zachowania będzie się ignorować czy wręcz akceptować.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 21:15:38:

    @halu,
    dokladnie tak,
    to wlasnie syndrom wybitej szyby.
    Zlo trzeba zauwazac i unieszkodliwiac w zarodku...

    .... bo po trzech miesiacach to w malo ktorym kraju daje sie juz wyskrobac....

  • cutbold napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 21:21:55:

    Z tym doktoratem chodzi o zupełnie prozaiczną sprawę:
    "Aby zostać członkiem rady nadzorczej trzeba wygrać nabór, ale by do niego przystąpić trzeba zdać państwowy egzamin (...) z egzaminu zwolnione są osoby posiadające stopień doktora nauk prawnych lub ekonomicznych albo wpisane na listę radców prawnych, adwokatów, biegłych rewidentów czy doradców inwestycyjnych."

    tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/pieniadze-znajomosci-polityka-wyjasniamy-czym-sa-rady-nadzorcze,405943.html

    Ot, cały sekret :-)

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 21:34:35:

    @cutbold
    tym bardziej ulateianie zlodziejom kraddiezy jest naganne

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 21:54:22:

    To chyba w ciekawym świetle stawia sprawę Woźnickiego, Wnorowskiego i Zawiślaka, znaną w mediach jako sprawa Goliszewskiego. Nie że Goliszewskiemu ten doktorat był potrzebny do zdobycia jakiegoś stanowiska w państwowej firmie, bo przecież to nie on był głównym sprawcą tej afery; tylko że środowisko Woźnickiego, Wnorowskiego i Zawiślaka jest narażone na bardzo wiele pokus, którym niestety może ulegać i ulegać, i ulegać niczym Madame Bovary, byle zasłonić okno co by obcy się nie gapili.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/05 23:44:55:

    @3.14
    prawdziwi biskupi woleli okna weneckie...
    a gdy ktos widzial zbyt duzo, mieli dominikańskie buciki hiszpanskie...

  • pigwa_polska napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 01:27:23:

    @halu
    @kragon
    miejmy nadzieję że Gowinowa 13 zakończy to, ale do niedawna, wykładowcy nie tylko ze zwykłym doktoratem przed habilitacją ale nawet z profesurą belwederską, po zakończeniu semestru, po solidnym wystawieniu ocen, byli wzywani "na dywanik" do dziekana, gdzie dostawali kilka - kilkanaście indeksów oblanych studentów z prośbą nie do odrzucenia, aby pracownik wpisał nienależne oceny dostateczne lub czasem nawet szmaciarzom miał dać czwórki.
    Znany był przypadek nieugiętego doktora, którego po kolei wywalili ze wszystkich szkół ekonomicznych we W. (miasto 500+), O. (miasto 100+) i kilku innych w okolicach, a potem też utrącili temu doktorowi habilitację, bo odmawiał takich pozaregulaminowych wpisów. Wszyscy mówili, że gupi i sam sobie winien - ekonomista to nie lekarz, nikogo nie zabije jak będzie niedouczony - a jak będzie czuł potrzebę, to wykupi dobrze płatne szkolenie lub opłaci podyplomówkę. Same korzyści i zero ryzyka.
    Mam nadzieję, że Wasze zasady nie są tylko na potrzeby forum, a w praktyce też są nadal aktualne i stosowane - to byłaby dobra zmiana i odmiana.

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 02:41:05:

    @ pigwa_polska:

    > Mam nadzieję, że Wasze zasady nie są tylko na potrzeby forum, a w praktyce też
    > są nadal aktualne i stosowane - to byłaby dobra zmiana i odmiana.

    No to jest chyba jasne, że będąc anonimowymi, lecz kulturalnymi akademikami, na forum tego blogu nie musimy głosić poglądów, które wypada głosić, i nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Krótko mówiąc, możemy być szczerzy. Tak przynajmniej myślę ja, haluciński. ;)

  • charioteer1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 10:26:00:

    Nieee, w zyciu, z reka na sercu przysiegam, ze w prawdziwym zyciu nie biore poltora banki za wpis do indeksu. Zwlaszcza, ze nie mamy juz indeksow...

  • cutbold napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 10:41:37:

    @pigwa_polska
    Dziwne te twoje komentarze. Jakbym się chciał babrać w takim szambie, zostałbym politykiem a nie pracował na uczelni.

  • aaa3aaa napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 10:51:24:

    Czyli podsumowujac:

    Przychodzi pewien Pan do AGH i mowi, ze musi miec doktorat z ekonomii, bo ... go do rady nadzorczej KGHM nie przyjma (moglby zdac odpowiedni egzamin, ale raczej nie jest on latwy i wymaga wiedzy, ktora trzeba pokazac w czesci pisemnej i praktycznej przed jakas sensowna komisja), w zamian sie odpowiednio odwdzieczy.

    Czas leci.

    Pan dostaje doktorat. Wpisuja go do rady nadzorczej, chwile pozniej zostaje prezesem KGHM i zleca "ekspertyze" dla swoich "promotorow" na 1.4 mln.

    Niezle. Jak z filmu.

    Swoja droga ciagle nie moge pojac, dlaczego w spolkach skrabu panstwa ciagle mozliwe sa takie walki. Np. co wybory wszystkie stolki sa obsadzane swoimi ludzmi, bez zadnej ekspertyzy w danej dziedzinie. Przeciez jak ktos nie zna sie na energetyce to mu doktorat z ekonomi czy prawa nie pomoze. Przeciez to razi az w oczy.

  • cutbold napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 11:03:06:

    @aaa3aaa
    Oczywiście nie mam takiej wiedzy, czy tak było. Można przecież traktować doktorat jako metodę samorozwoju :-)
    Spółki skarbu państwa istnieją dlatego, żeby możliwe były takie wałki. Jakby była tam praca tylko dla specjalistów, zapewne politycy by się nimi nie interesowali.

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 12:19:14:

    @aaa3aaa
    do zasiadania w radzie nadzorczej raczej nie jest potrzzebna wiedza z zakresu energetyki, tylko właśnie z ekonomii i zarządzania. Energetyka jest potrzebna na stanowiskach od technika do powiedzmy głównego inżyniera.

  • aaa3aaa napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 12:48:23:

    @pan.toranaga

    Nie do konca. W zarzadzie firmy maja siedziec osoby zorientowane w tematyce firmy (bedace ekspertami w danej galezi gospodarki) - taka jest ich rola, maja doradzac bazujac na znajomosci lokalnego rynku i specyfiki branzy.

    Ekonomie i prawo w firmie ma ogarniac odpowiedni menadzer (prawnik, ekonom itd.). Zarzad, rada nadzorcza musza jedynie miec jakas sensowna wiedze z zakresu ekonomii czy prawa, zeby wiedzieli o czym mowia ci pierwsi (ale na pewno nie ma to nic wspolnego z doktoratem). Wyszukiwaniem kruczkow i interpretacja sytuacji zajmuja sie konkretni specjalisci. Z drugiej strony, jak ktos jest powolywany do zarzadu to ma wnosic ekspertyze w dziedzinie w ktorej operuje dana firma, tzn. bankowiec nie powinnien moc przeskakiwac do Tauronu i vice versa, bo to dwa oddzielne swiaty, a samo zasiadanie w radzie banku nie skaluje sie na wiedze o energetyce.

    Niestety @cutbold ma chyba racje, ze caly sens istnienia (i ujemna produktywnoasc) spolek skarbu panstwa to wlasnie wynik takiego odgornego podejscia do sprawy.

    Nie zmienia to faktu, ze juz od dluzszego czasu chodzily sluchy, ze w AGH mozna sobie bylo kupic doktorat na wlasnie takie potrzeby (cala ta afera jest jedynie potwierdzeniem tego).

  • zitterbewegung napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 16:38:30:

    Ja tylko w kwestii formalnej przykladu. Energetyka jest zastawiana za dlug, przez panstwo i samorzady. Splate gwarantuja stale przeplywy pieniezne. Poza tym realizuje cele publiczne. Jest forma opodatkowania bez reprezentacji. Zupelnie tak jak bank. Co wiecej nawet w normalnej firmie ponad polowa zarzadzajacych to specjalisci od zarzadzania, i nie bez powodu.

    Warto tez zauwazyc ze glowny problem alternatywnej energii to nie to ze jest droga, bo nie jest, a rzadow co zrobic z ta piramida finansowa w sytuacji gy Kowalski bedzie mogl sobie postawic generator i baterie za kurnikiem.

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/06 18:15:01:

    @aaa3aaa
    Pozostańmy przy swoich stanowiskach :)

  • pan.toranaga napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/07 09:40:39:

    I jeszce jedno: powinien mieć experitise czyli doświadczenie, wiedzę. Ekspertyzę to może najwyżej sporządzić, najlepiej za niemałe pieniądze :-)

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/12 17:47:01:

    Wpis na oryginalny temat:
    Dzis komisja habilitacyjna Radoslawa Rudka jednomyslnie zaglosowala za habilitacja dla niego i taki wniosek bedzie procedowany przez rade wydzialu na WAT.

  • nowojorczyk5 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/13 11:29:46:

    Ciesze sie, ze gehenna habilitacyjna dr Radoslawa Rudka wreszcie skonczy sie!

  • nowojorczyk5 napisał(a) komentarz datowany na 2017/06/27 22:50:59:

    Dr Rudek otrzymał wreszcie habilitację na WAT. Rada Wydzialu przeglosowała pozytywną opinie Komisji Habilitacyjne.j

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

Czytam

Warsztat badacza

Dariusz Galasiński - Blog

Graham Scambler - Blog

LSE - Blogs

Piotr Stec

language: a feminist guide