Robię habilitację

Wpis

piątek, 01 grudnia 2017

[Ocenzurowano]

Oto zrzut z ekranu tweetów popularnego na Twitterze profesora (przepraszam za jakość).

 

Ze smutkiem, rozczarowaniem i zażenowaniem przeczytałem to, co prof. dr hab. Stanisław Żerko miał do powiedzenia na temat poturbowania kobiety, która wystąpiła przeciwko marszowi nardowców. Okazuje się bowiem, że w odpowiedzi na protest 'czasem trzeba dać po ryju'.

 

Ja z kolei powiedziałbym Panu Profesorowi, że czasem trzeba ryja zamknąć i się nie odzywać. Tak po prostu. I szkoda, że prof. Żerko nie skorzystał z opcji ciszy. Chciałbym dodać, że nie wiem nic o sytuacji, o której mowa na Twitterze i nie interesuje mnie ona. Ja po prostu uważam, że profesor nie powinien tak mówić publicznie. Tak jak profesor nie powinien mówić o strzelaniu do bydła, nie powinien mówić o dawaniu po ryju.

 

Debata polityczna w Polsce skończyła się już dość dawno. Ze świecą dziś szukać argumentów w sporach politycznych. Wszyscy sobie nawzajem dają po ryju. I właśnie dlatego, wydawałoby mi się, że profesorowie, ci od zaufania i prestiżu społecznego, powinni świecić przykładem takiejże debaty. Można, do ciężkiej cholery, nie zgadzać się (w miarę) uprzejmie! Co więcej, czy prof. Żerko zastanowił się nad tym, co jego studenci, doktoranci i młodsi koledzy pomyślą sobie o jego wypowiedzi. Nie chciałbym mieć takiego nauczyciela i mentora, bez względu na jego opcję polityczną.

 

Mam nadzieję, że Instytut Zachodni, pracodawca prof. Żerki, wypowie się na temat i odetnie od wypowiedzi swego pracownika. Mam też nadzieję, że instytucjonalnie i metaforycznie, da Panu Profesorowi po ryju. Może zapamięta. I może przeprosi. Na przykład mnie. Bo mnie jego słowa uwłaczają.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
habilitant2012
Czas publikacji:
piątek, 01 grudnia 2017 19:25

Polecane wpisy

  • Doktorat z habilitacji

    Na blogu prof. Kulczyckiego, świeżo upieczona dr Ewa Rozkosz podzieliła się wynikami swoich badań na temat recenzji habilitacyjnych. Bardzo się cieszę,

  • Lingwista się wkurzył

    Na tweet z nowym wpisem prof. Galasińskiego zareagowałem mówiąc o tym, że większość z nas zna ból niekompetentnego i nieuczciwego peer review, ale niew

  • Nie da się bez polityki?

    W komentarzach pod poprzednim wpisem, @charioteer napisała, że bez polityki się nie da. No niestety, chyba się nie da. No to piszę wpis 'polityczny'. Konferencj

  • wielki sukces PIS

    Trzeba przyznać, ze to się PISOwi udało. Od czasu, jak się dorwali do koryta i zaczęli siać anty-Owsiakową propagandę, wyniki styczniowych zbiórek WOŚP poszybow

  • Będzie lepiej?

    Początek tygodnia upłynął pod znakiem "rekonstrukcji" rządu, czyli wymiany kilku ministrów, po grudniowej wymianie premiera. Wymiana stanowisk premiera i wicepr

Komentarze

Dodaj komentarz

  • szary.doktor napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/01 21:41:53:

    Cóż, może kiedyś niezadowolony z oceny student strzeli mu po ryju, cytując ten wpis... Sądząc jednak z aktywności na Twitterze, to pan profesor nauką ani edukacją się zbyt energicznie nie zajmuje, bo większość czasu zajmuje mu ćwierkanie.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/01 22:06:10:

    to jest profesor?
    a jakiej nauce?

  • szary.doktor napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/01 22:38:21:

    Historyk, niemcoznawca - cokolwiek to znaczy. Publikuje, jak można się domyślać, raczej lokalnie i w języku ojczystym.

  • h_hornblower napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 11:48:34:

    No bardzo pryncypialny wpis... Tylko czy 'Mam nadzieję, że Instytut Zachodni, pracodawca prof. Żerki, [...] instytucjonalnie i metaforycznie, da Panu Profesorowi po ryju' stanowi zachętę do zwolnienia prof. Żerki z pracy?

    Bo jeśli tak, może pójdźmy dalej. Czy 'taki ktoś' ma prawo dajmy na to pracować w zieleniaku gdzie przychodzą matki za małymi dziećmi? Krótko mówiąc, zawsze mnie dziwi, gdy ktoś - jak Habilitant w tym wpisie - stawia naszą akademicką profesję ponad resztą świata.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 12:51:40:

    czy prof. Żerko jest profesorem bardziej Instytutu Zachodniego czy belwederskim, czyli Dudy-Komorowskiego lub nawet Kudryckiej-Gowina?

    Kto więc bardziej powinien się wstydzić i reakcję z siebie wydobyć, iskrę moralnego oburzenia skrzesać, rektor czy minister lub sam prezydent?

    Czyż nie objawia się tu jak w soczewce skupiona absurdalność sytuacji i dysfunkcjonalność systemu? No niech by minister lub zaprawiony w deliktach prezydent spróbował tknąć raz komuś nadany... eee... przywilej stanowy?

    To się nazywa tabu.

    Za wikipedią:
    Tabu w najogólniejszym sensie terminu głęboki i fundamentalny zakaz kulturowy, którego złamanie powoduje spontaniczną i niejednokrotnie gwałtowną reakcję ze strony ogółu przedstawicieli tej kultury, gdyż jest przez nich odbierane jako zamach na całą strukturę tej kultury i jej integralność, a więc jako zagrożenie dla dalszego istnienia danego społeczeństwa. Tabu może obejmować czynności, miejsca, przedmioty lub osoby. W najczystszym i najpierwotniejszym znaczeniu terminu czynności te, miejsca, osoby i przedmioty są zarazem zakazane i święte.

    W nieco węższym, tylko do niektórych społeczeństw odnoszącym się i bardziej potocznym sensie, są to sprawy, działania, zagadnienie, co do których istnieje rodzaj "zmowy milczenia". Funkcjonujące w danej społeczności tabu jest wówczas rodzajem autocenzury, zwykle głęboko wpajanej w trakcie procesu wychowawczego.

    Tabu zabrania głośno mówić, pisać, a nawet myśleć i zauważać sprawy nim objęte.

  • habilitant2012 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 15:03:49:

    Nie, nie zachęcam do zwolnienia prof. Żerki. Natomiast uważam, że profesor, 'publiczny', wypowiadający się publicznie tak, jak Żerko, naraża na szwank zarówno swojego pracodawcę, jak i, by tak rzec, 'stan profesorski'.

    Nie zgadzam się, że to stawianie nas ponad resztą świata? To akceptacja tego, że profesor to zawód zaufania społecznego. I tym się różni Żerko od sprzedawcy z zieleniaka, że jego wypowiedzi mają właśnie belwederskie wsparcie. I jak prezydent nie jest Andrzejem na wakacjach, tak Żerko nie staje się zwykłym Staszkiem, gdy to mu przyjdzie do głowy.

    Natomiast to, co robi Staszek prywatnie, w domu, na imprezie u sąsiada, nie interesuje mnie w stopniu nawet najmniejszym. Mnie tu nie chodzi o moralność Żerki, ale o to, że on mówi, do pewnego stopnia rzecz jasna, w imieniu nauki.

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 15:19:44:

    Tytul tzw. Profesora historii nadalo temu pajacowi tak naprawde srodowisko historykow. To oni to recenzowali, przygladali sie, glosowali, potem super recenzowali w Ck. Wiec ten pajac jest jedna z emanacji srodowiska historykow. To to srodowisko jesr za to odpowiedzualne. Tzn nie za jego pusie pajacowania, ale za poziom uprawiana tzn nauki

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 15:26:27:

    I jest ciekawe, że żadna z "instytucji wiodących" nawet nie zająknęła się na temat jakiegokolwiek profesorskiego ekscesu. A papierkiem lakmusowym była sprawa Janiaka. Papierek został zgrabnie wsunięty pod dywan i skutecznie wzięty na przeczekanie.

    A jak Kudrycka próbowała mitygować profesorów smoleńskich, to zaraz poszedł kontratak, że tu wolność akademicka, a tam ministerialny zamordyzm.

    I co to będzie, gdy kiedyś zabraknie Nowojorczyka, który pełni rolę takiego Owsiaka nauki polskiej, tj. społecznie wypełnia funkcje, które w "normalnym kraju" należą do kompetencji agend rządowych?

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 15:53:06:

    kragonie,
    Miałem podobne myśli, choć ja bym nie użył dość pejoratywnego, dehumanizującego słowa "pajac", a raczej bardziej neutralnego "dureń".

    Zastanawiam się, ilu jeszcze takich durni odebrało nominacje profesorskie. Czy jest ich procentowo więcej niż kiedyś, czy to tylko youtube daje im niespotykaną niegdyś szansę publicznego zaistnienia.

    Dlaczego tak trudno znaleźć informację, dlaczego ktoś jest profesorem?

    Jeden z najbardziej charakterystycznych przykładów profesorskiego troglodyty na poziomie zarówno moralnym (krzewienie rasizmu), jak i merytorycznym (!), jest tu: youtu.be/N2bDyALGVfA

  • flamengista napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 16:12:20:

    Ale to kolejny epizod pokazujący jakie mamy elity od lewa do prawa. Pierwszym były taśmy Sowy i przyjaciół.

    No i kolejny argument za tym, by nie korzystać z "Ćwierkacza".

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 17:44:34:

    @pi
    na okreslenie tego Twojego typa to slow nie znam. Slowo pajac jest niezasluzonym komplementem. Kto to recenzowal?

  • klamczuchosiedlowy napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 17:46:56:

    Szanowni czytelnicy bloga.
    Moim zdaniem przesadzacie.
    Ludzie mają wraz z wiekiem zmiany w mózgu. Wiem, bo choć nie mam jeszcze 50 po ostatnim MR sam je mam. Nawet sobie żartowałem do zmartwionej małżonki, że u faceta z profesurą to w zasadzie nawet i zaleta :-).
    Od zawsze profesor - już nawet dzieciom - przedstawiany jest jako szurnięty koleś, który bez pani profesorowej to zginąłby z kretesem. Geniusz we własnej dziedzinie z kompletnie zaniedbanymi sferami spoza jego specjalizacji.
    Kariera naukowa nie uwalnia od zmian w mózgu.
    Mój dziadek, który w młodości był w AK, świętokrzyski BOWiD, był przez całe życie 'żelaznym kanclerzem' pracującym na 3 etaty w działach ekonomicznych, wstający jak z zegarkiem w ręku o 5.30, chodzący spać o 21.30. Znający wszystkie odpowiedzi na wszystkie możliwe pytania, a ostatnie 5 lat przed śmiercią całkowicie odjechał. Był zdrowy psychicznie, ale cechy charakteru mu się rozjechały. W zasadzie gdybym go nie znał wcześniej - nie miałbym do niego żadnego szacunku.
    Małżeństwo zawiera się zaczynając je przysięgą, że aż do śmierci - w "zdrowiu i chorobie". U nas profesura belwederska jest też już raz na zawsze - w "zdrowiu i chorobie". I skoro tak jest - to niestety z tej licznej grupy profesorów, którzy z definicji w społeczeństwie są uważani za dziwaków, część dziwaczeje naprawdę na tyle mocno, że wyrabia wizerunek całej populacji profesorów. I tak musi być. Chyba, że profesura będzie 5 letnia. I po 2 krotnym profesorzeniu będzie się przechodziło na stanowisko o innej nazwie (aby nie psuć profesorskiemu tytułowi renomy).

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 17:47:23:

    @fla
    a coz takiego pokazaly bolszewickie tasmy od sowy?
    ze nasi pseudoliberalowie (nie potrafiacy nawet uchwalic zwiazkow partnerskch czy zliberalzowac regulacji aborcyjnych) znaja slowo: KURWA ?

  • klamczuchosiedlowy napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 18:22:25:

    "coz takiego pokazaly bolszewickie tasmy od sowy?"
    pokazały między innymi profesora a może niejednego profesora - jeśli to ma mieć związek z naszym tematem
    to nie był problem liberalizmu lub jego braku (inna sprawa, że to liberałowie gospodarczy a raczej konserwatyści moralni)

  • charioteer1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/02 19:17:47:

    Skoro ten od strzelania do bydla ma postepowanie dyscyplinarne, to Zerce niewatpliwie tez nalezy sie. A propos:

    www.rp.pl/Prawo-i-Sprawiedliwosc/171128887-Apel-naukowcow-Domagaja-sie-postepowania-wobec-Pawlowicz.html
    Na ręce Rektor Wyższej Szkoły Administracji i Prawa w Ostrołęce złożono apel w sprawie Krystyny Pawłowicz, która wykłada na tej uczelni. Zdaniem sygnatariuszy posłanka PiS usprawiedliwia przemoc i promuje nienawiść.

    We wrześniu pisarz Jacek Dehnel i Nowa TV poinformowali o samobójstwie 14-letniego Kacpra z Gorczyna, który był dręczony przez kolegów twierdzących, iż jest homoseksualistą. "63 proc. dzieci LGBT myśli o popełnieniu samobójstwa. Wiemy, kto ma tę krew na rękach. Niech ona woła" podkreślił Dehnel.

    Krystyna Pawłowicz na swoim profilu na Facebooku oskarżyła "liberalno-lewackie środowiska" o to, że te "propagują wśród dzieci i młodzieży podatnych na różne niestandardowe zachowania - nienaturalne postawy i relacje". Słowa posłanki PiS wywołały oburzenie wśród posłów. Internauci apelowali o bojkotowanie Pawłowicz.

    Teraz w sprawie wypowiedzi Krystyny Pawłowicz postanowili zareagować naukowcy z Wyższej Szkoły Administracji i Prawa w Ostrołęce. Do Rektor uczelni trafił apel podpisany przed 2 tysiące osób. Wśród niech jest 230 naukowców z uczelni w Ostrołęce.
    Poniżej dalsza część artykułu

    Zdaniem sygnatariuszy Krystyna Pawłowicz narusza godność zawodu nauczyciela akademickiego. "Prof. Pawłowicz w ciągu ostatnich kilku lat swojej działalności publicznej i obecności w dyskursie medialnym przyczyniła się do znacznego obniżenia poziomu debaty publicznej w Polsce poprzez notoryczne szerzenie treści ksenofobicznych, homofobicznych, rasistowskich oraz używanie przy tym obraźliwego języka względem swoich adwersarzy politycznych, jak również zwykłych obywateli niepodzielających jej przekonań. Są to fakty powszechnie znane i szeroko komentowane w mediach, dlatego dziwi nas niezmiernie fakt, że publiczne wystąpienia prof. Pawłowicz nie stały się jak do tej pory przedmiotem troski Pani Rektor" - zapisano w apelu.

    Zdaniem naukowców postawa Pawłowicz jest "niezgodna z Kodeksem Etyki Pracownika Naukowego i budzi naszą niezgodę, jako środowiska ludzi nauki".

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 10:16:50:

    Do określania poziomu intelektualnego osób publicznych polecam stosować stare mianownictwo psychiatryczne:
    - debilizm, czyli lekkie upośledzenie umysłowe,
    - imbecylizm, czyli upośledzenie umysłowe umiarkowane,
    - idiotyzm, upośledzenie umysłowe znaczne.

    Pasuje jak ulał.

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 10:37:05:

    @Pi:

    > Jeden z najbardziej charakterystycznych przykładów profesorskiego troglodyty
    > na poziomie zarówno moralnym (krzewienie rasizmu), jak i merytorycznym (!),
    > jest tu: youtu.be/N2bDyALGVfA

    Nie potrafię ocenić merytorycznie wystąpienia Kozłowskiego, do profesorskich poglądów na różnice rasowe nie dotrwałem, ale mogę napisać jedno: wstyd, że osoba z tytułem profesora, mająca się -- jak mniemam -- za patriotę, tak kaleczy język polski.

    @klamczuchosiedlowy:

    > Ludzie mają z wiekem zmiany w mózgu. [...] Kariera naukowa nie uwalnia od zmian w mózgu.

    Stopniowe pojawianie się zaników korowo-podkorowych mózgowia, powodujących poszerzanie się przestrzeni płynowych wewnątrz- i zewnątrzmózgowych, powinno być u profesury rekompensowane wzrostem liczby połączeń synaptycznych w mózgu. Widać u niektórych profesorów, wypowiadających się publicznie na tematy niezwiązane z ich dyscyplinami naukowymi, nie jest.

    @charioteer1:

    > Zdaniem naukowców postawa Pawłowicz jest "niezgodna z Kodeksem Etyki
    > Pracownika Naukowego i budzi naszą niezgodę, jako środowiska ludzi nauki".

    Byłbym bardzo ostrożny w występowaniu z takimi apelami. Adwokatura doszła do wniosku, słusznego moim zdaniem, że wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec adwokatów-posłów, będących członkami rządzącej partii, za głosowanie za projektami tzw. ustaw oczywiście niekonstytucyjnych jest co do zasady nietrafne, bo owi adwokaci-posłowie działają w ramach mandatu poselskiego. W przypadku Pawłowicz zbadałbym więc wpierw, czy w inkryminowanych wypowiedziach podpierała się swoim "autorytetem" profesorskim. Jeśli nie, odpuściłbym sobie ściganie jej na płaszczyźnie dyscyplinarnej.

  • flamengista napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 11:45:49:

    @kragon: taśmy od sowy wskazały na totalne schamienie elit i całkowitą pogardę wobec szarego obywatela. Jeśli wnuk jednego z najwybitniejszych polskich pisarzy, noblistę z dziedziny literatury i kreujący się w mediach na intelektualistę okazuje się niekulturalnym hipokrytą, to jest to wstrząsające.

    Moim zdaniem to był przełom, bo ludziom już wcześniej puszczały hamulce. Ale teraz już po prostu wszystko jest tolerowane. I nikt się puszczania bąków, pyskowania i obrzucania błotem nie wstydzi. Spoliczkowanie Antoniego Libery przez prof. Markowskiego uznano w 2006 roku za ogromny skandal. Dzisiaj to nikogo by już nie ruszyło. Epitety rzucane przez profesorów od lewa (Hartman) do prawa (Pawłowicz) są takie, że ultrasi Cracovii i Wisły mogą patrzeć z podziwem. Zaraz wezmą w rękę bejsbole i zaczną się naparzać. TVN i Trwam chętnie to pokażą.

    Takiego poziomu chamstwa od ludzi uważających się za elity nie widzę nigdzie - ani w Wielkiej Brytanii, ani w Niemczech, ani nawet we Włoszech czy - o zgrozo - w Brazylii. Nawet tam mimo żenującego poziomu debaty publicznej profesorowie w pyskówki się nie wdają.

  • charioteer1 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 12:07:23:

    Dajcie spokoj tasmom od Sowy. To, co ktos mowil do kumpla przy obiedzie, nie jest wypowiedzia publiczna i nie podlega tym samym zasadom oceny, co wpis w mediach spolecznosciowych. Jezeli pani profesor deklaruje w ramach sprawowqania madatu poselskiego, ze zamierza glosowac za poprawka, ktora jest jej zdaniem niekonstytucyjna, poniewaz tak wynika z porozumien partyjnych, to prawdopodobnie nie podlega ocenie dyscyplinarnej w zakresie godnosci zawodu nauczyciela akademickiego, ale stanowi powazny argument za tym, by jednak osoby sprawujacej mandat poselski na uczelni wyzszej nie zatrudniac.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 12:30:22:

    popieram chario.
    Posłów-prawników chroni immunitet poselski w zakresie wykonywania obowiązków poselskich i teoretycznie nic nie szkodzi na przeszkodzie, by wyciągnąć wobec nich konsekwencje "po linii naukowej". Jednakowoż w praktyce to oni są przełożonymi rektorów...

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 17:47:55:

    Och, tak mówi dr hab. nauk prawnych do protokołu: twitter.com/KrzysztofBrejza/status/936673068868669441
    Jak to się skoczy?

  • kardla napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 19:23:24:

    @haluciński
    Ja jestem w stanie merytorycznie wypowiedź Pana Profesora dr hab. inż. Ryszarda Kozłowskiego z Politechniki Krakowskiej.
    Otóż Pan Profesor dr hab. inż. gada tak strasznie od rzeczy, że dosłownie jakby coś takiego na klasówce z budowy wnętrza Ziemi tak napisał to powinien dostać jedynkę (np. mówię tu o jego stwierdzeniu że pod całą skorupą ziemską jest magma). Jego wypowiedzi (chociażby porównujące potencjał dla wykorzystania energii geotermalnej w Polsce i w Islandii) pokazują że albo on nie rozumie zupełnie jak działa Ziemia, skąd pochodzi energia geotermalna i jak się ją pozyskuje, albo niezwykle cynicznie ściemnia.
    Niektóre fragmenty jego wypowiedzi sprawiają wrażenie że na chybił- trafił wybierał mądrze i geologicznie brzmiące wyrazy i używał ich bez dużego przywiązania do ich rzeczywistego znaczenia.
    O praktycznej jakości jego pracy naukowej najlepiej świadczy to, że w Rydzykowym odwiercie (który zaprojektował) woda ma temperaturę 60 stopni zamiast ponad 100 - co nie tylko zupełnie zmienia poziom opłacalności projektu, ale wręcz decyduje o zastosowaniach jakie taka instalacja ma.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 19:57:53:

    to ja dodam, że jak ktoś chce posłuchać wywodów współczesnego antysemity, to niech sobie nastawi na minutę 50 i wytrzyma z 5 minut. Imbecyl jest w minucie 55 (nie zadał sobie pytania, dlaczego głowy na "ukrytym przez Kościół", acz powszechnie dostępnym jasnogórskim obrazie tak różnią się od tych dużo późniejszych matejkowskich, a w szczególności, dlaczego niemal wszystkie - na przestrzeni 3 tysięcy lat (!) noszą praktycznie takie same nakrycia). W minucie 56 jest "lechina em-pir" (fonetycznie), a dalej nie miałem siły.

  • dr.kananga napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 20:38:01:

    Polecam do końca wykład zobaczyć. Allach - to od al Lach - ten Lach, czyli ten król, ten władca, Arabami rząd król z Lechii - a powiedział mu to Albin Siwak.... Niesamowite.

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 21:10:00:

    @kardla:

    Dziękuję za obszerne wyjaśnienie.

    @Pi:

    > jak ktoś chce posłuchać wywodów współczesnego antysemity, to niech sobie
    > nastawi na minutę 50 i wytrzyma z 5 minut.

    Obejrzałem 6 minut i po prostu brak mi słów...

  • staryzgred2012 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 21:11:01:

    Dygresja: odrobina statystyki (link).

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 21:11:42:

    @Dr.Kananga:

    > Polecam do końca wykład zobaczyć.

    Ja nie dam rady.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 21:48:35:

    dr.karanga
    Albin Siwak mnie powalił. Młodzi nie znają tej barwnej postaci, a przecież publiczność tej prelekcji od razu zajarzyła, o kogo chodzi. Mózg staje!!! Maska Tutanchamona a złoto Sudetów. Kresowe pochodzenie literackiego języka polskiego (publiczność) i niezaprzeczalna, autentyczna polskość gwary (jednej?) śląskiej, która dowodzi, że "Śląsk był, jest i będzie nasz". Pomylił Stalingrad z Lenino, zdarza się. Znawca od Monte Cassino ("na północy i południu Niemcy byli otoczni, nie mieli jedzenia, żywności, sami by się podali, to była niepotrzebna śmierć Polaków"). Niemcy wymordowali milion Żydów i 5 milionów Polaków.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/03 21:56:03:

    Zgred,
    Tu są inne, równie ciekawe dane statystyczne:
    stat.gov.pl/obszary-tematyczne/nauka-i-technika-spoleczenstwo-informacyjne/nauka-i-technika/dzialalnosc-badawcza-i-rozwojowa-w-polsce-w-2016-roku,8,6.html

    Przypominam, że za 4 lata mamy z tym wskaźnikiem dojść do 2%... Samochodziki elektryczne i takie tam...

  • cutbold napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/04 00:00:37:

    Taśmy Sowy i Przyjaciół pokazały szaremu człowiekowi nie tylko knajacki język, ale również stosunek establishmentu do wyborców. Jeżeli ktoś wcześniej nie miał osobiście kontaktu z politykami i nie zderzył się z arogancją, tępotą i cwaniactwem na poziomie małomiasteczkowego bazaru na różnych szczeblach te nagrania mogły być dla niego szokiem. Padło tam też wiele wypowiedzi, którymi zapewne powinna zająć się prokuratura - np. jeśli chodzi o byłego ministra i obecną Bardzo Ważną Komisarz. Ja do dzisiaj z rozrzewnieniem wspominam, jak kiedyś do firmy, w której pracowałem przyszło dwóch radnych, aby zlecić wykonanie fragmentu kampanii społecznej - takich nieprzygotowanych debili jeszcze nie widziałem. Widać było od razu, że pieniądze nie biorą ze efekty pracy. Podobnie sprawa miała się kiedy byłem na spotkaniu, na którym przedstawiciele różnych partii (część już nieistniejących - i nie były to pionki - powiedzmy, osoby z kolejnych stron gazet) lobbowało w pewnym wpływowym środowisku (nie uczelnianym).
    Dlatego też nienawidzę hipokryzji u akademików szczególnie i konfrontuję, kto podpisuje się pod jakim apelem i co sam wcześniej pisał i mówił. A jeżeli gardłuje osoba umoczona po uszy w polityce albo z ambicjami politycznymi nie wierzę jak psu.

  • halucinski napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/04 00:22:24:

    Kolejna mądra wypowiedź kolejnego profesora: Seksualna rewolucja bolszewicka.

  • trzy.14 napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/04 08:25:10:

    Haluciński,
    Dla mnie najciekawsze jest to, że jest to wypowiedź kolejnego profesora RP, który nie czuje się częścią ani Zachodu, ani Wschodu i nawet nie odczuwa aspiracji, by do jednego czy drugiego dołączyć. Tzn. w tej wypowiedzi dominuje poczucie inności i, jak by to powiedzieć, "naszyzmu". Ale naszyzmu zamkniętego, słusznego z definicji, więc niewymagającego autorefleksji.

  • dr.kananga napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/04 14:55:22:

    Ani zachód, ani wschód, teraz Polska: Prof. Bryk "30 marca 2016 został powołany przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego w skład Zespołu Ekspertów do Spraw problematyki Trybunału Konstytucyjnego, który otrzymał za zadanie podjęcie kwestii powodujących zaistniały w 2015 kryzys wokół TK"

  • kragon napisał(a) komentarz datowany na 2017/12/04 18:41:05:

    Dzieki internetowi latwiej teraz rozpoznac idiotow.
    Dlatego niedlugo ci wlasnie ten internet ogranicza. Ku chwale wartosci chrzescijanskich, swietej rodziny i niechcianego macierzynstwa

Dodaj komentarz

Kanał informacyjny

Czytam

Warsztat badacza

Dariusz Galasiński - Blog

Graham Scambler - Blog

LSE - Blogs

Piotr Stec

language: a feminist guide